
2011-12-18 23:06:10
szczęście?
od 2 tygodni jestem już żona... od 5 dni jestem znów mama - mama małej Niny. wszystko miało być dobrze, miał być ślub, potem święta które miały być poświęcone Wojtusiowi 120%,potem nowy rok spędzony z mężem... i narodziny córeczki w styczniu... a tu niespodzianka mala stwierdziła, że nie chce czekać do stycznia i zamiast tego stała się prezentem bozonarodzeniowym... Teraz jesteśmy dalej w szpitalu, z dala od taty/męża, małego wojtaszka, czekanie aż powiedzą może pani wracać z córeczka do domu... tylko ile można siedzieć w szpitalnej sali, nie mogąc nawet jej przytulić... koszmar... ją chce do domu...
skomentuj (0)
2011-11-15 23:20:03
18 dni.
Zastanawiam sie czym może się zmienić moje życie tym krokiem.
skomentuj (0)
2011-08-10 01:03:14
Utrata dzieciństwa
SUPERNIANIA napisała:
po tej wypowiedzi wybuchła wielka dyskusja ze dziecko straciło dzieciństwo... Podlo kilka nie przyjemnych wypowiedzi...
I tak sobie myslę że chyba wyszko zależy od ludzi... Dorota chciała pochwalić dziewczynke za to jaka jest zdolna i to że się rozwija... a za to zostala delikatni zesztana.
Ja naszczescie zrozumialam poprzednia wypowiedz... i nie odebralam jej jako coś zlego - ze np dziecku odbiera sie dzieciństwo, wszystko zalezy od podejscia i znajomosci innych kultur... odrazu jak przeczytalam o 3 jezykach pomyślalam ze dziecko jest z "mieszkanej" rodziny przecież teraz tyle ludzi wyjezdza i nie wiele trzeba zeby dziecko mowilo w 2 jezykach a kolejny jeden w szkole...
a Pasja muzyczna niech sie rozwija... przecież tyle sie mówi że dzieci sie cofają, że nie mają zainteresowań - ludzie już sie chyba do tego przyzwyczili i pogodzili ze dzieci nie mają pasji. A jak już dziecko je ma to przecież jak to wyglada - odmieniec wrecz...
Sama pamiętam czasy gimnazjium kiedy w teczka pełną rysunków leciałam do szkoły a pozniej na zajęcia z plastyki... bo sprawialo mi przyjemność siedzenie w pracowani... i przyznam sie ze bylam szkolnym odmiencem.
Teraz sama bym chciala zeby moj Wojtaszek był takim dzieckiem bo to skarb. I jeżeli bedzie chcial chodzić np. przez caly tydzien na dodatkowe zajecia np. muzyczne albo plastyczne a moze nawet karate? To przeciez mu nie zabronie! Tylko bede zawozić go na zajecia codziennie popołudniu, i niech sam podejmie dezyzje czy daje sobie rade czy nie... a jezeli zobaczymy ze nie daje rady to bedziemy wspolnie podejmowac decyzje z czego chce zrezygnowac... ale wszystko zalezy od niego czy bedzie chcial a to już tylko kwestia zachęcenia dziecka i znalezienia w nim pasji bo wiadomo jak zostawimy dziecko popołudniu przez caly tydzien przed telewizorem to jak ma znaleść ta pasje przez pewien czas bedzie napewno sprawdzanie czy co by chcial w zyciu robi... np zapisanie na rysunek jezeli zobacze ze bedzie miał ku temu jakiś chęci... jezeli mu sie spodoba to bedzie chodzic... a jezeli nie to kolejne zajecie np basen jezeli bedzie chcial plywać niech plywa... a jezeli nie to dalej bedziemy szukac... a moze poprostu starczy mu biblioteka i ksiazki... kto to wie...
skomentuj (4)
2011-05-19 23:50:36
Powitanie
od czasu do czasu lubie sobie potworzyc - jezeli można to nazwać tworczościa:)
skomentuj (0)
2011-05-02 10:14:36
:)
Dwie kreski:) wczekiwane dwie kreski pojawily sie;)
skomentuj (0)
2011-04-26 22:43:59
:)
Zmieniam swoje zycie:) Wszystko odwracam do gory nogami:)))
skomentuj (0)


